Archiwum kategorii ‘Zupełnie Nowa Zelandia’

Kiwi – multimedialna książka podróżnicza

piątek, 16-03-2012

Prace nad aplikacją o Nowej Zelandii dobiegają końca. Jak dla mnie wszystkie książki podróżnicze powinny tak wyglądać;)

Mamy już

  • ponad 200 stron opowieści o spotkaniach z Nowozelandczykami
  • 45 minut materiałów wideo – wywiadów, reportaży i relacji
  • setki wspaniałych zdjęć
  • interaktywne mapy
  • dźwięki
  • wiele więcej

Na początek planujemy wydanie aplikacji na iPada i tablety z Androidem. W związku z tym zaczynam poszukiwanie partnerów wydawniczych i medialnych (chociaż kusi mnie żeby wydać to samemu).

Produkcją aplikacji zajmuje się kilka kreatywnych osób związanych z firmą Mediorama. Jest w nas potencjał;)) Dlatego już teraz zapraszam do współpracy podróżników, którzy potrzebują nowych multimedialnych form wyrazu, by opowiadać swoje historie.

A tutaj możecie podejrzeć kto wziął udział w naszym projekcie.

Szołril Nowa Zelandia

wtorek, 19-07-2011

Oto kilka ruchomych obrazków z Nowej Zelandii i projektu Kiwi, nad którym pracuję z wolna.

Na razie z wolna, bo dużo się dzieje. Urzędy, vaty, faktury, rozmowy z telewizją ;) Grantu niestety nie dostałem, więc do Zimbabwe nie jadę. Muszę zająć się tym co tu i teraz.

A więc formularzem ZUS DRA ;)

(Showreel w wersji HD można obejrzeć tu)

Barman

piątek, 01-07-2011

Wywiad z samym sobą na temat ciężkiej pracy w pubie po drugiej stronie świata. W pierwszej wersji filmik miał się pojawić gdzie indziej, ale nie przeszedł selekcji z powodu zbyt dużej ilości lejącego się alkoholu.

Miejsce akcji Empire Tavern, Auckland, Nowa Zelandia.

Na szczęście praca była krótka, więc i filmik krótki.

Wersję HD można obejrzeć tu.

Którędy?

środa, 25-05-2011

którędy?

Iiii wylecieliśmy. Po ośmiu miesiącach w Nowej Zelandii, z których 5 przespaliśmy w samochodzie (te miesiące powinny liczyć się podwójnie, więc w sumie spędziliśmy w NZ cały rok;))

Już chciałem napisać, że to koniec przygody z tym dalekim krajem, ale tak naprawdę dla mnie to dopiero początek.

Jak sami mogliście się przekonać, relacja z tej podróży na blogu nie była zbyt wyczerpująca. Właściwie ograniczyła się tylko do wrzucania zdjęć, i to niezbyt często. Było i jest kilka tego powodów.

Pierwszy i najbanalniejszy to brak prądu do laptopa. Kiedy mieszka się 5 miesięcy w samochodzie, komputer i jego elektryczne potrzeby nie są na pierwszym miejscu;) Drugi powód to brak czasu na bloga, kiedy już dorwałem się do prądu w jakiejś bibliotece. Cenne godziny zabierał mi montaż filmików i pisanie teksów dla CitiBanku, które można zobaczyć na ich facebookowym profilu. To była dobra zabawa i pierwszy większy projekt multimedialny, więc chciałem się do niego przyłożyć. I wreszcie powód ostatni to nieogarniona ilość materiału, który zdołaliśmy w Nowej Zelandii zebrać. Tysiące zdjęć, dziesiątki wywiadów, filmowych i dźwiękowych, notatki, rysunki, książki, pomysły… Nie wiadomo było za co się złapać;)

Dlatego właśnie wydaje mi się, że to dla mnie dopiero początek. Teraz to wszystko muszę ogarnąć i złożyć w sensowną całość. A potem opublikować. Tylko coś mi się wydaje, że by to zrobić, najpierw powinienem stać się samozatrudnionym przedsiębiorcą.

Czy ktoś wie jak się zakłada w Polsce firmę?;)

PS Pozdrowienia z dusznej Malezji!

Wracanie

środa, 18-05-2011

Queenstown

Nie wiem jakim cudem, i po co, ściągnąłem na telefon ebook „Nad Niemnem”… To już chyba czas, by wracać;) Trzeba się ewakuować zanim zacznę szukać podobieństw w opisach przyrody u Orzeszkowej z krajobrazami Nowej Zelandii, a pływające tu parowce pełne będą Bohatyrowiczów… Stop.

Wystarczy;)

Teraz jeszcze tylko kwarantanna, czyli dwa tygodnie w Kuala Lumpur (a co!) i wreszcie lądowanie w Polsce.

A co dalej?

Czeka na mnie 15 tysięcy zdjęć do obrobienia i godziny materiału filmowego.

To będzie zabawa!

Trzydzieści jeden

wtorek, 03-05-2011

lot03

loto04

lot06

loto05

lot09

I wciąż latam!;))

Prince

piątek, 29-04-2011

Prince William in Christchurch

Książę William jest dzisiaj wszędzie, więc i tutaj musi się pojawić;) Fotka z jego niedawnej wizyty w Christchurch.

**

A co u nas? Wczoraj obudził nas przymrozek. Zamarzły nam szyby w aucie. Od środka;)

Nasz „Kiwi Project” – część II

środa, 06-04-2011

A kto jeszcze opowiedział nam o swojej pasji?

Radiowiec

DJ Nikora

Mała osada i jeszcze mniejsza stacja radiowa. Jeden prezenter, żywiołowy Nikora. Wystąpiliśmy gościnnie na antenie, a potem zabrzmiał dla nas „Biały Krzyż” Czerwonych Gitar;)

Nikora Curtis, radiowiec z Tolaga Bay

Rysownik komiksów

kiwiman

Musieliśmy go odwiedzić. Matt stworzył postać Kiwimana, który walczy o ekologiczny porządek świata, a przynajmniej Nowej Zelandii.

Matt Kelly, rysownik z Wellington

Miłośniczka art deco

artdeco

To było wydarzenie – całe miasto w strojach z epoki. Błyszczące samochody, gangsterzy i charleston na ulicach.

Judy Barnes z Napier

Piosenkarka country

kiwikate

Osobowość. Sceniczny pseudonim – Kiwi Kate. Gdy zajodłowała do naszego mikrofonu, serce mi stanęło.

Dianne „Kiwi Kate” Watson, piosenkarka z Woodville

Bibliotekarka w autobusie

mobilelibrarian

Nie wiadomo czy bardziej kierowca autobusu czy miłośniczka literatury. A może jedno i drugie. Bibliotekarka w mobilnej, obwoźnej bibliotece.

Dawn Fleury, bibliotekarka z Wanganui

Trener rugbystów

pat-lam

„The Blues” to poważna drużyna w poważnej lidze. Ale trener i były zawodnik znalazł dla nas chwilę, by pospekulować co rugby ma wspólnego z baletem.

Pat Lam, trener z Auckland

Mniszka buddyjska

nun

Udzieliła nam schronienia przed szalejącym cyklonem Wilma, opowiadając o medytacji. Uspokajająca wizyta.

Venerable Nangsel, mniszka z Colville

Hodowca małż

andrew

Zerwaliśmy się o 5 nad ranem, by dołączyć do załogi poławiaczy. Przez kilka godzin wyciągnęliśmy parę ton muszli z galaretowatą zawartością.

Andrew, menadżer farmy małży z z półwyspu Coromandel

A także;)

John Key, Prime Minister of New Zealand

Pod nasz obiektyw i mikrofon podstawił się nawet sam najwyższy państwowy urzędnik.

John Key, premier Nowej Zelandii

Cdn.