Uuuua…

czwartek, 24 Listopad 2011

Ależ zaniedbałem starego dobrego blogaska. I już sam nie wiem czy dlatego, że nic się nie dzieje, czy po prostu dzieje się za dużo. Jedna rzecz jest pewna – nie mam podzielności uwagi i nigdy nie miałem. Niestety. Nie potrafię obrabiać kilku poletek na raz. Czasem coś wrzucą na facebooka, jakieś zdjęcie z angielskim komentarzem, więc zapraszam. Ale najbardziej skupiam się teraz na spisaniu naszych nowozelandzkich przygód. Bo to już przecież najwyższy czas. Od powrotu z antypodów było wiele czynników rozpraszających, próby zarobienia na zus i takie rzeczy. W sumie kilka projektów się udało, więc teraz spokojnie mogę się oddać pracy twórczej;) A jest co tworzyć.

Trwam w postanowieniu stworzenia produkcji multimedialnej. To wszystko nabiera już kształtów, wyłania się niezła platforma. Szykujcie swoje ipady, kindle i telefony. Na razie tyle mogę powiedzieć.

One Picture Show

środa, 12 Październik 2011

Co to za czasy, żeby na blogu streszczać co się dzieje na facebookowym profilu bloga… Ale tak to już jest, że tam jakoś łatwiej i szybciej.

Przeglądałem ostatnio stare fotki i postanowiłem codziennie (lub nie) którąś z nich przypomnieć, jednoczeście opisując po angielsku, żeby koledzy i koleżanki z Czech wiedzieli o co chodzi;)

Galerię nazwałem One Picture Show:

United States - West

The beauty of sightseeing (Arizona, USA)

IMG_0412

Sesame backStreet (London, UK)

australian outback

I was lucky I just wanted to pee (Townsville, Australia)

IMG_5722

Thanks to Steve Jobs and his iPhone we knew we were nowhere. But at least we knew. Thanks Steve! (somewhere, New Zealand)

Lech Wałęsa w Londynie

Surfing lesson with president Lech Walesa (London, UK)

Budujemy Mosty

poniedziałek, 3 Październik 2011

IMG_1322

IMG_1147

IMG_2314

IMG_2286

IMG_1369

Wrzucam kilka losowo wybranych fotek, bo chwilę mnie nie było. Cały tydzień spędziłem w Krzyżowej. Zostałem zaproszony na integracyjne spotkanie sprawnej i niepełnosprawnej młodzieży z Polski, Czech, Niemiec i Austrii. Nie to, że zaliczam się do młodzieży;) Po prostu robiłem zdjęcia dla Fundacji Krzyżowa. Z fotografii, w przyszłości, ma powstać wystawa. A ze spotkania, już teraz, powstało wiele nowych znajomości i przyjaźni.

Przygody w technologicznej dżungli

wtorek, 20 Wrzesień 2011

Szukam nowej multimedialnej formy do opowiadania historii. Eksperymentuję, a przez pulpit przewijają mi się kolejne pomysły na webdocumentary, książki interaktywne, aplikacje na komórki, tablety etc. I coraz częściej mam wrażenie, że technologia nie nadąża…

Nie mogę znaleźć uniwersalnego środka, który połączyłby tekst, dźwięk i obraz, zadziałałby wszędzie i był łatwy w obsłudze. Może jestem zbyt naiwny?

Ale szukam, grzebię w bardziej i mniej znanych sobie językach i systemach.

Rzuciłem się na HTML5 i Javascript, nowe objawienie, mające być przyszłością sieci i następcą Flasha. HTML działa w przeglądarkach, więc na komputerach, w telefonach i tabletach. Kupiłem nawet książkę o tym wspaniałym języku, ale dowiedziałem się z niej tylko jednego. Z projektem, który chcę zrealizować, utonąłbym w kodzie. Nie ma jeszcze narzędzi, które pozwoliłyby coś takiego stworzyć łatwo i szybko. Wszystko trzeba programować ręcznie…

Na chwilę wróciłem do Flasha, kiedyś cośtam w nim robiłem. Niestety Flasha nie obsługuje Mac i inne iPady… Więc po co się męczyć?

Szukam więc gdzie indziej. Może jakaś inna forma aplikacji internetowej?

Zainspirował mnie Google, bo okazało się np. że najlepiej w ogóle wywalić Worda i pracować nad dokumentami w sieci, na Google Docs. Wtedy mam też do nich dostęp z telefonu. Sprytne. Podobnie z kalendarzem.

No więc skoro Google jest taki fajny, może skupić się na robieniu aplikacji na ichniego Androida? Spróbowałem. Proste rzeczy można stworzyć w programie App Inventor, ale z bardziej skomplikowanymi bez kodowania się nie obejdzie.

Poszukiwania skierowałem więc zupełnie gdzie indziej. Zainstalowałem InDesigna, program do składania materiałów drukowanych. W najnowszej wersji jest już cały pakiet do publikowania materiałów elektronicznych. Tylko, że tu też pojawił się problem – interaktywną książkę tworzy się łatwo, jednak by ją opublikować trzeba mieć konto w Adobe i słono za to płacić…

I tak dalej.

Chyba więc czas to wszystko rzucić i zając się tylko pisaniem i montowaniem. A jak już będzie napisane, to forma sama się znajdzie.

Sępek Świata na Androida

poniedziałek, 12 Wrzesień 2011

aplikacja1aplikacja2

Musiałem przesiąść się z iPhone`a na telefon z systemem Android i w ramach zapoznawania się z nowym ustrojem, strzeliłem sobie pierwszą w życiu aplikację, czyli niniejszy blog do czytania i oglądania w komórce. A co!;)

W sumie jest to prosty mechanizm, plugin do WordPressa, udostępniany na stronie feed.nu.

Tak więc osobom, które chcą być na bieżąco i tym, które lubią takie gadżety, polecam:

sepekswiata app

(Do ściągnięcia i zainstalowania aplikacji najłatwiej użyć Barcode Scannera od razu w komórce. Jeśli macie inne sposoby, tu jest bezpośredni link.)

Dajcie znać czy działa;)

Tak się bawimy w Nysie!

środa, 7 Wrzesień 2011

Oto nasze najnowsze dzieło. Mediorama się rozkręca!

Oswajanie nowych żywiołów

poniedziałek, 5 Wrzesień 2011

Kto nigdy nie był na festiwalu 3Żywioły, niech żałuje.

zywioly1

Tym razem w Srebrnej Górze minęły go 3 dni opowieści, filmów, warsztatów i nakręcania się nawzajem (nie mówiąc już o tym, że także niesamowita prezentacja o Nowej Zelandii;))

zywioly4

Trochę po świecie jeżdżę, lecz nigdy wcześniej nie byłem na festiwalu podróżniczym. Dopiero tutaj znalazłem się wśród świrów takich jak ja;))

zywioly3

Szczegółowej relacji nie piszę, bo muszę odespać;)

Kolejna edycja już w marcu w Krakowie.

fot. ajdekato

I love Nysa;)

poniedziałek, 22 Sierpień 2011

nyska12

nyska04

nyska01

nyska05

nyska06

nyska08

nyska09

nyska10

nyska14

W weekend polansowaliśmy się trochę Nyską;) Cóż to była za jazda! Lataliśmy z tyłu po pluszowych kanapach, przy zawrotnej prędkości 80 km/h, w takt kiwającej się błyszczącej dyskotekowej kuli;) Bezcenne.

Nyskę odpicowali koledzy z Pojazdowni i portalu I love Nysa. Warto zajrzeć i zalajkować na Facebooku. Pozytywnie zamotani;))

Fajny ten Londyn był taki…

środa, 10 Sierpień 2011

Pisze do mnie znajomy z Londynu: „…krajobraz jak po wojnie, powyrywane bankomaty, spalone domy, splądrowane sklepy, ale tylko jednego nie ruszyli. Nic nie zabrali z… księgarni. Nie zginęła ani jedna książka podobno. O czymś to świadczy.”

Taka impreza mnie minęła…

A że londyńczycy lubią sobie poprotestować i nie przepadają za policją, to pamiętam:

Szkoda tylko takiego ładnego miasta.

Kodowanie…

niedziela, 7 Sierpień 2011

Tydzień upłynął na rozwoju nowej multimedialnej platformy. Efekty za jakiś czas ujrzą światło dzienne.

A żeby całe to kodowanie odreagować, w niedzielę zrobiłem sobie rycerzyki z java scriptu. Wystarczy najechać myszką i wydawać dźwięki walki. Zabawa na długie godziny;)